Opolskie. Wilcza Buda – zabytkowa karczma w lesie

Stobrawski Park Krajobrazowy poza niewątpliwymi walorami przyrodniczymi, kryje w sobie też wiele historycznych niespodzianek. Jednym z niezwykłych miejsc na mapie parku jest tak zwana Wilcza Buda – ruiny drewnianej karczmy pochodzącej z XVIII wieku. Jest ona w niezwykle dobrym stanie, choć niestety pogarsza się on z roku na rok. Zeszłym latem podziwialiśmy ten zabytek w całej okazałości, w tym roku zauważyliśmy zawalone piętro i zapadnięty dach. Jeśli ciekawi Was to miejsce – nie zwlekajcie z wyprawą! Może się okazać za jakiś czas, że do oglądania będą jedynie belki i cegły porozrzucane niczym smętne bierki…

Wilcza Buda w całej okazałości

O legendach związanych z Wilczą Budą pisał Człowiek Przygoda na swoim blogu. Fakty są takie, że karczma ta jest fragmentem leśnej osady, która powstała tu w XVIII wieku. Służyła książętom opolskim do odpoczynku po polowaniu. W środku był (i nadal jest, choć w kiepskim stanie!) wielki kominek, w którym przygotowywano strawę. Znajdował się w sali biesiadnej, która, jak na dzisiejsze standardy, wydaje się raczej przyciasną izdebką. Ogólnie zabytek ten daje nam wyobrażenie o życiu sprzed 300 lat. Przyznaję, że zaskoczyły mnie niewielkie rozmiary karczmy! Trudno sobie wyobrazić tam wygodnie nocującą grupę osiemnastowiecznych myśliwych.

Wnętrze Wilczej Budy w 2019 roku – dziś jest bardziej zawalone

Obecnie Wilcza Buda jest po prostu ruiną. Zarwany dach i belki tworzące niegdyś piętro mogą w każdej chwili osunąć się bardziej lub runąć. Dlatego nie warto wchodzić do środka zabytku – równie wiele zobaczymy zaglądając przez niewielkie okienka. Belki noszą po sobie ślady odwiedzających zabytek. Także żartownisiów, którzy napisali przy wejściu sprejem „Biedronka. Niskie ceny”… Niestety, budynek nie jest w żaden sposób zabezpieczony ani przed wandalami, ani przed naturalnym niszczeniem. Pozostaje tylko go fotografować i zapisać w pamięci to niesamowite miejsce pośrodku lasu.

Wilcza Buda i kaplica św. Jadwigi Śląskiej

Tuż koło Wilczej Budy znajdziemy równie urokliwą kaplicę św. Jadwigi Śląskiej. Wygląda jak świątynia ku czci jakiejś leśnej bogini, głównie ze względu na otaczające ją omszone głazy i drzewa. Kaplica została wybudowana w latach 1985-87 na miejscu kościoła, który stał tu w XVIII wieku. Przed nią jest kilka drewnianych ławek, na których można przycupnąć i się zadumać lub po prostu posłuchać odgłosów lasu.

Kaplica św. Jadwigi Śląskiej

Do Wilczej Budy dotrzemy bardzo prostą, choć długą drogą z Czarnej Wody. Auto możemy zostawić na ulicy Leśnej, w okolicy punktu 50.877822, 17.913962 – nie ma tu oczywiście parkingu, ale pobocza są szerokie, więc nie będzie problemu z zaparkowaniem. Następnie kierujemy się zniszczoną asfaltową drogą w kierunku rzeczki Smolnicy (przecina ścieżkę w punkcie 50.882307, 17.918201) i dalej idziemy cały czas prosto. Cały. Czas. Prosto. Nawet, gdy wątpimy, że w końcu znajdziemy Wilczą Budę i mamy wrażenie, że nasza wędrówka nigdy się nie skończy 😉 Nie martwcie się – na pewno jej nie przeoczycie. Po prostu jest daleko! W razie czego warto mieć ze sobą komórkę z GPS-em – współrzędne zabytku to 50.909242, 17.931954.

Aleja na początku trasy wiodącej do Wilczej Budy

Nasza wędrówka wiedzie nas przez łąki, zarośla i piękny las, który czasem jest mieszany, a czasem prawie całkiem sosnowy. W pewnym momencie dotrzemy do zadbanej altany z ławkami i stołami – to znak, że jesteśmy na dobrej drodze. Pamiętajmy, że w lesie musimy trzymać psy na smyczy. I że Stobrawski Park Krajobrazowy jest niestety bardzo lubiany przez myśliwych, którzy nie zawsze są przyjaźnie nastawieni do turystów. W czasie naszej ostatniej wyprawy myśliwy podjechał do nas autem i usiłował wygonić z lasu, twierdząc, że nie możemy w nim przebywać z psami – to wierutna bzdura! Zresztą, łowczy sam miał w aucie psa… Nie dajcie się zastraszyć, a wszelkie takie dyskusje warto nagrywać.

Zadbana altana – warto tu przycupnąć i odpocząć!

Jeśli miniemy Wilczą Budę i pójdziemy dalej prosto, natrafimy na znaki wskazujące nam ścieżkę przyrodniczą. Nie jest ona opatrzona żadnymi tablicami informacyjnymi, ale warto zwrócić na nią uwagę. Wiedzie ona nas przez zarośnięte wydmy i leśne wzgórza. Las tutaj wygląda naprawdę magicznie. Wrócić do Czarnej Wody możemy tą samą drogą lub wybrać inną, równoległą – ścieżki w lesie tworzą kratkę, więc zawsze możemy znaleźć alternatywną trasę. Jeśli jednak wybieramy inną drogę, warto posiłkować się mapą, żeby nie przeoczyć jakiegoś zakrętu. Stobrawskie lasy są naprawdę rozległe i wcale nietrudno się w nich zgubić! Nam trasa zajęła jakieś 5 godzin, ale nie spieszyliśmy się i robiliśmy sporo zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *